Amelia, mała Belgijka urodzona w Japonii, nie powiedziała ani słowa i nie postawiła ani kroczku, dopóki nie skończyła dwóch i pół roku. Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata tu i teraz – bez zasad, bez granic. Tej siły już nie powstrzymacie! Oto maleńka istotka w trybie YOLO, z turbodoładowaniem, która musi nadrobić stracony czas uczenia się życia.
Każdego dnia w głowie małej Amelii, która znienacka zaczyna mówić i chodzić, kłębi się coraz więcej myśli i pytań. Kim jestem? Skąd się wzięłam? Dlaczego jest tak, a nie inaczej? Dziewczynka rozwiewa te wątpliwości z pomocą niani, która przybliża jej japońskie legendy i obyczaje dalekiej Azji, przygotowując się do święta O-bon – gdy ożywają duchy przodków, a po wodzie pływają lampiony. Poznaje piękno otaczającej ją przyrody, zmieniającej się wraz z porami roku. Próbuje zrozumieć, dlaczego sąsiadka tak groźnie na wszystkich patrzy… W tej poetyckiej i wizualnie przepięknej animacji japońska kultura przeplata się z belgijską, a śmiech – ze wzruszeniem.

![Październikowy DKF Klaps: Opowieść o Vivaldim, nowy Ozon i odnowiony „Absolwent” [REPERTUAR]](/image/ext/c/800/520/news/20261002/DRUGIE-ZYCIE_05-1-1.jpg)



![25-lat rzeszowskiego Teatru Przedmieście. Kilka dni świętowania, sporo wydarzeń [PROGRAM]](/image/ext/c/800/520/news/20261001/makbet-fot-dawid-linkowski.jpg)


















