Rzeszów - Wtorek, 01.09.2026
Reklama

Umowa na odmulenie rzeszowskiego zalewu podpisana „pomimo podkładania nóg”

Dodano: 22.07.2019 r.

fot. ViC / RESinet.pl
fot. ViC / RESinet.pl
RZESZÓW. Wody Polskie podpisały umowę na odmulenie zalewu. Brakuje decyzji środowiskowej dla II etapu. Nie wyznaczono również miejsca gdzie znajdzie się wydobywany osad. Podczas uroczystego podpisania padło wiele zarzutów z ust prezesa PGW Wody Polskie pod adresem Ratusza.

Zanim jednak przejdziemy do merytorycznej części konferencji prasowej, jeszcze raz przedstawimy techniczne aspekty związane z odmuleniem rzeszowskiego zalewu. Koszt odmulenia zalewu wynosi 49,7 mln zł, z czego aż 42,2 mln zł pochodzi z unijnych środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, na podstawie umowy zawartej w dniu 25-05-2018 r. przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie.

Dwuetapowa inwestycja

Zgodnie z pomiarami batymetrycznymi dna, do wydobycia w I etapie prac jest 500 tys. m3 osadu. Kolejny etap wiąże się z wydobyciem ok. 180 tys. m3 osadu. Co ciekawe na ten etap prac nie wszystkie dokumenty zostały zdobyte: „trzeba jeszcze uzyskać dodatkowe decyzje środowiskowe” – informuje Małgorzata Wajda, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie. Prace wykona konsorcjum krajowych firm: EFB Partner Jerzy Kruczyński z Serocka oraz Przedsiębiorstwem Budownictwa Wodnego S.A. z Warszawy.

Zaznaczmy również, że prace będą prowadzone w okresie jesienno-zimowo-wiosennym tj. od października do lutego. Pierwszy etap prac obejmie czaszę zbiornika na długości ok. 1,1 km poza obszarem Natura 2000. Drugi etap prac zlokalizowany jest na obszarze Natura 2000 tj. od km 1,1 do 4,3 km powyżej stopnia i zrealizowany zostanie w jednym cyklu na przełomie lat 2022/2023. Prace związane z odmuleniem w pierwszym etapie potrwają ok. 3 lat, począwszy od br.

Prace będą wykonywane przy użyciu m.in. refulera, urządzeń do zbierania trzcinowisk oraz kontenerów do odwodnienia, które mają pomóc w neutralizowaniu nieprzyjemnego zapachu osadu. W informacji podanej przez Krzysztofa Gwizdaka, kierownika Zespołu Komunikacji Społecznej i Edukacji Ekologicznej: „osad zostanie czasowo złożony na powierzchni ok. 2 ha na prawym brzegu zbiornika tuż powyżej stopnia, a po odsączeniu będzie każdorazowo do końca kwietnia wywożony i zagospodarowany przez wykonawcę robót”. Co ciekawe wg. informacji podanych na konferencji prasowej przez Małgorzatę Wajdę: „To są miejsca uzgodnione z przyrodnikami, tak aby nie było tam wyschniętego koryta. Są to miejsca pod nadzorem przyrodniczym. Mamy kilkanaście propozycji”. Dodajmy, że żadna dokładna lokalizacja na konferencji prasowej nie została podana.

Inwestycja „pomimo podkładania nóg”?

Na organizowanej konferencji prasowej nie było żadnego przedstawiciela Ratusza, nie licząc rzecz jasna radnego Roberta Kultysa z Prawa i Sprawiedliwości. Poza nim na Sali w Urzędzie Marszałkowskim było wielu reprezentantów PiS-u. Pojawili się m.in. Przemysław Daca - prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Lucyna Podhalicz – wicewojewoda podkarpacki, Piotr Pilch – wicemarszałek województwa podkarpackiego, Alicja Zając – senator RP oraz Krystyna Wróblewska, Wojciech Buczak i Andrzej Szlachta.
Reklama
Każdy z obecnych, w swojej wypowiedzi odnosił się przychylnie do pracy wykonywanej przez dyrektor Małgorzatę Wajdę i chwalił doprowadzenie inwestycji do końca. Nie zabrakło jednak głosów skierowanych w stronę rzeszowskiego Ratusza: „Pamiętam, że jeszcze w zeszłym roku musiałem tutaj przyjechać broniąc panią dyrektor przed atakami politycznymi pana prezydenta, który zarzucał nam, że zmarnujemy te 40 mln dofinansowania i tego projektu nie wykonamy. Bardzo się cieszę, że doprowadziła pani dyrektor do końca ten projekt” – mówił Przemysław Daca.

Wypowiedź prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie odnosiła się do sytuacji z sierpnia ubiegłego roku, kiedy to Ratusz informował o tym, że Wody Polskie chcą odmulić 1/4 część, czyli ok. 1,1 km. 4 października rzeszowskie władze podczas konferencji prasowej przedstawiły pismo Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie - Wojciecha Wdowika, który wniósł sprzeciw w stosunku do planowanych działań związanych z odmuleniem rzeszowskiego zalewu i zaznaczył, że aby rozpocząć inwestycję, Wody Polskie muszą uzyskać decyzję o warunkach prowadzenia działań.

Na pierwszy rzut oka sprawa nie wyglądała jasno i klarownie, jednak jak przekonywał wówczas Krzysztof Gwizdak: „Doszło do pewnego niezrozumienia procedury. Wystąpiliśmy do RDOŚ w Rzeszowie o wyrażenie zgody na rozpoczęcie robót. Jeżeli w ciągu 30 dni dyrektor nie wyraziłby sprzeciwu, to od razu moglibyśmy tak wejść z robotami”.

W praktyce całe zamieszanie było związane z tym, że prace, które mogłyby się rozpocząć z dnia na dzień nie uwzględniałyby wytycznych związanych z ochroną środowiska na obszarze Natura 2000. Wody Polskie stwierdziły, że wszystko idzie zgodnie z planem i termin zakończenia (III kwartał 2022 r.) nie ulega zmianie. Właśnie po tej sytuacji Przemysław Daca zdecydował się odwiedzić Rzeszów, a w związku z jego przyjazdem, w październiku została zorganizowana konferencja prasowa. Dodajmy także, że był to rok w którym rzeszowianie wybierali nowego prezydenta miasta, a w wyborach startował kandydat Prawa i Sprawiedliwości Wojciech Buczak, który w swojej kampanii również poruszał temat odmulenia rzeszowskiego zalewu.

Wracając jednak do dzisiejszej konferencji prasowej, wcześniejszy cytat nie był jedyną wypowiedzią prezesa w stronę prezydenta Rzeszowa. Kolejna miała miejsca chwilę później na briefingu prasowym: „Mimo wszystkich perturbacji i podkładania nóg przez inne opcje polityczne udało nam się doprowadzić szczęśliwie do końca i za parę lat zapewniam państwa, będziecie mieli pełny funkcjonalny zbiornik”.



Rafał Bolanowski (rafal.bolanowski@resinet.pl)

Reklama

Komentarze

Pozostałe wiadomości z Rzeszowa

Rzeszów

Wojewódzkie Obchody Święta Policji w Rzeszowie. Będą utrudnienia w ruchu

RZESZÓW. W czwartek 16 lipca przed Podkarpackim Urzędem Wojewódzkim odbędą się Wojewódzkie Obchody Święta Policji. Kierowcy muszą liczyć się z zamknięciem części ulic w centrum miasta — pierwsze ograniczenia wejdą w życie...

Rzeszów

3 wypadki, 3 osoby ranne – podsumowanie weekendu na dogach Rzeszowa i powiatu

RZESZÓW. W miniony weekend na ulicach Rzeszowa i powiatu rzeszowskiego doszło do trzech wypadków, w których ranne zostały trzy osoby. W ciągu trzech dni policjanci odnotowali również 14 kolizji. Zatrzymano czterech nietrzeźwych...

Rzeszów

Ważny krok w kierunku budowy Kliniki Onkologii w Świlczy

RZESZÓW. Realizacja jednej z największych inwestycji medycznych na Podkarpaciu wchodzi w kolejny etap. Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Rzeszowie (USK) podpisał umowę na przygotowanie dokumentacji dla Kliniki Onkologii w Świlczy. Wartość kontraktu wynosi...

Rzeszów

Kolizja na ul. Przemysłowej. Sprawca uciekł, był pijany

RZESZÓW. Kierujący Renaultem z ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie najechał na tył innego auta na ul. Przemysłowej w Rzeszowie, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia. Sprawcę zatrzymano w innej części miasta...

Rzeszów

Utrudnienia na autostradzie A4 pod Rzeszowem. Z ciężarówki wypadł duży ładunek

Wielka część turbiny wiatrowej wypadła z naczepy na autostradzie A4 pod Rzeszowem. Do zdarzenia doszło w nocy, przed godziną 3:00, na odcinku między węzłami Rzeszów Północ a Rzeszów Wschód. Zablokowany został zjazd...

Rzeszów

Kolejne prace konserwatorskie na Cmentarzu Starym przy ul. Targowej

RZESZÓW. Miasto wyda około 50 tys. zł na przeprowadzenie kolejnych prac konserwatorskich na najstarszym cmentarzu w Rzeszowie. Zarząd Zieleni Miejskiej zwrócił się do mieszkańców o pomoc w odtwarzaniu pierwotnego wyglądu zabytkowych nagrobków.

Rzeszów

Upamiętnią ofiary rzezi wołyńskiej. W piątek marsz w Rzeszowie

RZESZÓW. W piątek, 10 lipca 2026 r. przez centrum Rzeszowa przejdzie marsz upamiętniający ofiary ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich wobec mniejszości polskiej. Organizatorem wydarzenia jest Polskie Stowarzyszenie Wolne Podkarpacie.

Rzeszów

Ranił nożem syna konkubiny. Mieszkaniec Rzeszowa aresztowany na trzy miesiące

RZESZÓW. 35-letni mieszkaniec Rzeszowa, który ranił nożem 23-latka, spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie tymczasowym. Napastnikowi grozi kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.

Reklama