Rzeszów - Wtorek, 08.09.2026
Reklama

19-latek z Rzeszowa pędził ekspresówką 225 km/h

Dodano: 08.09.2026 r. / Redakcja

fot. KPP w Nisku
fot. KPP w Nisku

PODKARPACIE. Na drodze ekspresowej S19 policjanci z Niska zatrzymali seata jadącego 225 km/h. W tym miejscu wolno jechać 120. Kierowcą okazał się 19-letni mieszkaniec Rzeszowa, który prawo jazdy ma od niespełna roku. Młody kierowca otrzymał mandat w wysokości 2500 złotych mandatu i oraz 15 punktów karnych.

Do kontroli doszło w miniony piątek. Policjanci niżańskiej drogówki pracujący na drodze ekspresowej S19 wytypowali do zatrzymania seata, który jechał zdecydowanie za szybko. 
W miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie do 120 km/h, kierowca miał na liczniku 225 km/h. To o 105 km/h więcej, niż zezwalają przepisy.

Za kierownicą siedział 19-letni mieszkaniec Rzeszowa. Uprawnienia do kierowania pojazdami zdobył niespełna rok wcześniej. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych oraz 15 punktami karnymi.


Źródło: KPP w Nisku
Reklama

Komentarze

Pozostałe wiadomości z Podkarpacia

Podkarpacie

Brawurowa jazda po alkoholu 24-latka. Policji tłumaczył, że to jego dziewczyna prowadziła

NISKO. Z piątku na sobotę, policjanci otrzymali zgłoszenie o kierowcy renaulta laguny, który szaleje po ulicach Niska.

Podkarpacie

Śmiertelne potrącenie pieszej przez śmieciarkę

SANOK. Do wypadku doszło 7 czerwca przed południem.

Podkarpacie

Ubywa studentów na Podkarpaciu

PODKARPACIE. Największą podkarpacką uczelnią był Uniwersytet Rzeszowski, na którym studiowało 16,3 tys. osób.

Podkarpacie

Coraz częściej wybieramy polskie produkcje filmowe. Wciąż maleje liczba kin na Podkarpaciu

PODKARPACIE. Na jeden seans filmowy w podkarpackich kinach w 2018 roku przypadało 25 widzów.

Podkarpacie

Holendrzy sesję zdjęciową na linii granicy zakończyli z mandatem

PODKARPACIE. Strażnicy graniczni nałożyli na nich 400 zł mandatu.

Podkarpacie

Wypadek skoczków spadochronowych. Prawdopodobną przyczyną mógł być zawał

PODKARPACIE. Dwóch mężczyzn w wieku 48 i 41 lat zostało zabranych do szpitala.

Reklama