PODKARPACIE. Po krótkim pościgu, jarosławscy policjanci zatrzymali 20-letniego kierowcę Seata, który nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać, pędząc z prędkością blisko 200 km/h. 20-latek zakończył niebezpieczną jazdę dachując na posesji i próbował oddalić się z miejsca pieszo. Po zatrzymaniu okazało się, że był pod wpływem alkoholu i narkotyków. W samochodzie podróżowało jeszcze dwoje pasażerów. Na szczęście nikt nie odniósł poważniejeszych obrażeń.
Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. Patrol policji pełniący służbę na ul. Przemyskiej w miejscowości Tuczempy, tuż po godz. 1:00 zauważył Seata Leona, którego kierowca przekroczył prędkość o ponad 30 km/h.
Pomimo sygnałów do zatrzymania się, kierowca Seata ominął patrol i przyśpieszając odjechał w kierunku Ostrowa. Podczas ucieczki mężczyzna pędził z prędkością blisko 200 km/h. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem a auto dachowało na prywatnej posesji.
- Siła uderzenia była na tyle duża, że samochód został całkowicie zniszczony. Uszkodzona została także infrastruktura drogowa, a jeden z elementów pojazdu uderzył jeszcze w dach budynku znajdującego się na posesji, gdzie doszło do dachowania – mówi asp. szt. Anna Długosz z komendy policji w Jarosławiu.
20-letni mężczyzna o własnych siłach opuścił rozbity samochód i zaczął uciekać pieszo. Chwilę później został zatrzymany przez policjantów. Mundurowi sprawdzili stan jego trzeźwości.
- Okazało się, że miał w swoim organizmie nie tylko 1,38 alkoholu, ale także był pod działaniem narkotyków – przekazała rzeczniczka prasowa KPP Jarosław.
Samochodem podróżowało jeszcze dwóch pasażerów: 19-letni mieszkaniec gminy Jarosław oraz 20-letni mieszkaniec gminy Orły. Mężczyźni samodzielnie opuścili rozbite auto. 19-latek miał w organizmie 0,74 promila, natomiast 20-latek 0,14 promila alkoholu.
Kierujący oraz 20-letni pasażer z obrażeniami zostali przetransportowani do szpitala. Nie odnieśli poważnych obrażeń. 19-latek nie potrzebował pomocy medycznej.
Młody kierowca - mieszkaniec gminy Jarosław - usłyszał już zarzuty w tej sprawie. Odpowie za kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd.
Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Komentarze
Zaloguj się aby móc dodać komentarz