LUTORYŻ. Zakończyła się trwająca kilka dni operacja policji w Lutoryżu pod Rzeszowem, gdzie podczas prac ziemnych natrafiono na szczątki płodów ludzkich oraz odpady medyczne. W działania zaangażowanych było łącznie kilkuset funkcjonariuszy, a teren posesji sprawdzono m.in. z udziałem psów tropiących i georadaru. Decyzja o zakończeniu prac zapadła w sobotę wieczorem. Magdalena H., której prokuratura przedstawiła zarzuty, została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące.
Wszystko zaczęło się w środę po południu, gdy operator koparki podczas prac ziemnych na jednej z posesji w Lutoryżu wydobył z ziemi odpady medyczne oraz szczątki płodów ludzkich.
Od tego momentu na miejscu prowadzone były intensywne czynności procesowe. Każdego dnia kilkudziesięciu funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej i Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, Oddziału Prewencji oraz Laboratorium Kryminalistycznego, pod nadzorem prokuratora Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, prowadziło oględziny. Każdą partię gleby trzeba było dokładnie sprawdzić i przesiać, aby nie przeoczyć ani nie zniszczyć śladów. Pracujący przez całą dobę policjanci zabezpieczali również teren przed dostępem osób postronnych. Podczas działań funkcjonariuszy wspomagali właściciele działki, na której doszło do odkrycia, sąsiedzi i okoliczni mieszkańcy, m.in. udostępniając miejsca parkingowe i swoje podjazdy.
W sobotę do akcji włączyli się przewodnicy z psami z rzeszowskiego oddziału Związku Kynologicznego. Jak podkreśla policja, nie było to łatwe zadanie. Gleba była przesiąknięta zapachem tkanek i wymieszana z drobnymi odłamkami szkła laboratoryjnego. Na polecenie prokuratora do sprawdzenia podłoża użyto także georadaru. Po analizie jego odczytów zapadła decyzja o zaprzestaniu dalszych poszukiwań.
Ostatecznie w sobotę wieczorem czynności w Lutoryżu zakończono, a posesję zwrócono do dyspozycji właścicieli.
Skala znaleziska okazała się znacznie większa, niż wskazywały pierwsze ustalenia. Na terenie posesji ujawniono łącznie 34 płody ludzkie bądź ich fragmenty.
Trzy miesiące aresztu
57-letnią Magdalenę H. zatrzymano 12 czerwca w Zamościu. Dzień później, 13 czerwca 2026 roku, Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanej tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, do 10 września 2026 roku. Tym samym sąd w całości uwzględnił wniosek Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Magdalenie H. prokurator przedstawił zarzut popełnienia przestępstw z art. 262 § 1 k.k., czyli zbezczeszczenia zwłok, art. 183 § 1 k.k., dotyczącego nieodpowiedniego postępowania z odpadami, oraz art. 183 § 5a k.k., dotyczącego porzucenia odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania, w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 § 1 k.k.
Kobieta nie była dotychczas karana. Za zarzucane jej czyny grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Jak wskazała prokuratura, sąd uznał, że spełnione zostały zarówno ogólne przesłanki do zastosowania aresztu, czyli konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, jak i przesłanki szczególne: realna groźba surowej kary oraz obawa matactwa.
Komentarze
Zaloguj się aby móc dodać komentarz