RZESZÓW. Jacht „Rzeszowiak”, który od ponad 25 lat promuje Rzeszów w portach na całym świecie, wymaga kompleksowego remontu. W piątek zainaugurowana została zbiórka pieniędzy na ten cel. Do akcji włączyło się miasto, które wesprze naprawę kwotą 50 tys. zł.
- Zdecydowałem o tym, by miasto wsparło kwotą 50 tysięcy złotych remont „Rzeszowiaka”, aby mógł bezpiecznie wypływać w kolejne rejsy i nadal promować nasze miasto w portach Europy i świata – powiedział podczas inauguracji zbiórki Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek.
W piątkowej konferencji w rzeszowskim ratuszu uczestniczyli również przedstawiciele rzeszowskiego środowiska żeglarskiego, którzy byli inicjatorami budowy „Rzeszowiaka” i od ponad 25 lat dbają o niego. Zbigniew Sokół, Honorowy Prezes Rzeszowskiego Podkarpackiego Związku Żeglarskiego, przypomniał przy okazji historię powstania jachtu.
– W latach 70. i później wielu żeglarzy z Rzeszowszczyzny pływało po morzach. Ale w tych czasach bardzo trudno było dostać się na jacht. W Polsce było ich niewiele. Środowisko skupione wokół naszego związku zastanawiało się, w jaki sposób ułatwić dostanie się żeglarzom na rejsy morskie. Udział w nich był podstawą do uzyskania kolejnych stopni żeglarskich. I w 1986 roku zapadła decyzja by zawiązać społeczny komitet budowy jachtu morskiego – wspominał Zbigniew Sokół. Zakupiony został projekt przyszłego jachtu i w 1988 r. budowa rozpoczęła się. W to przedsięwzięcie angażowały się m.in. rzeszowskie zakłady pracy, które np. kupowały materiały. Wodowanie jachtu nastąpiło w roku 2000. Jego ojcem chrzestnym został kapitan Henryk Jaskuła z Przemyśla. – Dzięki zaangażowaniu kolegów z RPZŻ, którzy remontują, dbają o „Rzeszowiaka”, jacht pływa do dziś – dodał Sokół.
- „Rzeszowiak” jest jachtem społecznym. To chyba ostatni tego typu przypadek w kraju. Nie ma prywatnego armatora. Inne tego typu jachty albo przeszły w prywatne ręce albo zostały przerobione na inne rzeczy. Jest utrzymywany dzięki pracy i zaangażowaniu członków naszego związku, wsparciu miasta Rzeszowa. „Rzeszowiak” nie pływa tylko po Bałtyku, po polskich portach. Organizujemy wyprawy naprawdę dalekie – Arktyka, Grenlandia, Spitsbergen i w wiele innych miejsc. Ten jacht jest prawdziwą wizytówką Rzeszowa w świecie, jest rozpoznawalny – mówił z kolei Bogdan Bednarz, wiceprezes zarządu RPZŻ.
- Jestem osobą, która m.in. dzięki „Rzeszowiakowi” osiągnąłem szczyt w karierze żeglarskiej – stopień kapitana jachtowego. Jest to cudowny jacht o który trzeba zadbać. Pamiętajmy - ma on 25 lat pływania, często nie po wodach łagodnych, w sztormach, w ciężkich warunkach. I nadszedł teraz czas na kompleksowy remont. I dziś rozpoczynamy dużą kampanię, która ma na celu zdobycie środków na ten remont – mówił Adam Sapeta, członek zarządu RPZŻ.
Remont „Rzeszowiaka” ma rozpocząć się po zakończeniu tegorocznego sezonu.
Podczas piątkowego spotkaniu przekazany miastu został model „Rzeszowiaka” wykonany przez Janusza Świętoniowskiego, Wiktorię Duś; Karola Deręgowskiego i Mariana Dusia. Model od przyszłego tygodnia będzie eksponowany w ratuszu.
Szczegóły dotyczące zbiórki na remont „Rzeszowiaka” będą dostępne na stronie internetowej Rzeszowskiego Podkarpackiego Związku Żeglarskiego.
Komentarze
Zaloguj się aby móc dodać komentarz