Rzeszów - Niedziela, 14.06.2026
Reklama

Mistrz i Małgorzata [RECENZJA]

Dodano: 05.04.2019 r. / Rafał

Gdyby tak muzyka mogła zostać idealnie odzwierciedlona słowami, muzyczny motyw przewodni spektaklu Cezarego Ibera, jego transowe brzmienie pobudzające ostrością jest dopełnieniem tego co zobaczą widzowie, kiedy po raz pierwszy przed ich oczami stanie świta Wolanda.

Zanim jednak w pełni zabrniemy do świata nadrealizmu Bułhakowa i skradzionej głowy Berlioza, na kilka krótkich chwil zatrzymajmy się przy aranżacji sceny. Cechuje ją przede wszystkim dynamizm i symbolika o dość wystudzonym wydźwięku, co w przełożeniu na całokształt przedstawienia pozostawia dużą dozę swobody działającej z korzyścią na doznania odbiorcy. Opisywany zabieg może wynikać w głównej mierze z mnogości poruszanych wątków, ale o tym później.

Na deskach „Siemaszki”  pojawia się konstrukcja przypominająca szklaną wystawę. Została ona umieszczona na końcu sceny i służy jako tymczasowy dom tytułowego Mistrza, co w połączeniu z odpowiednio prowadzonym światłem staje się dla publiczności sferą, po części wyjętą z pozostałej części sceny, bezsprzecznie dodając do całej historii sentymentalną nutę utraconej przeszłości, która notabene zostaje uzupełniona aktorstwem i tonem głosu Adama Mężyka.

Czas przejść do zasadniczej części całej opowieści. Arcydzieło Michaiła Bułhakowa cechuje mnogość wątków i symboli, pod tym względem „Mistrz i Małgorzata” w interpretacji Ibera nie ustępuje pola pierwowzorowi. Reżyser sumiennie przywołuje znaczną część wątków w sposób zhermetyzowany, pozwalając poznać smak każdego z nich i robi to na tyle hipnotyzująco, że nie sposób nie odnieść wrażenia zaginanej czasoprzestrzeni, bo choć całość trwa ponad trzy godziny, to i tak czas przecieka przez palce, a sam spektakl ani na moment nie traci pierwotnej esencji, skupiającej uwagę widza.

Co należy wyraźnie zaznaczyć, to fakt że mamy do czynienia zarówno z wątkiem moskiewskim, który dzieli spektakl na dwie części: pierwsza poświęcona perypetią Wolanda i druga skupiająca w sobie szczegółowo wątek miłosny Mistrza i Małgorzaty oraz wątek jerozolimski przedstawiający historie „graną” przez lalki. W trakcie scenicznej żonglerki wątkami, klimat każdej z nich wyróżnia się wyraziście, kiedy na scenie pojawia się Woland, natychmiastowo pojawia się swego rodzaju nadnaturalne szaleństwo, gdy mowa o Mistrzu i Małgorzacie dopada nas realizm i tęsknotę, a w przypadku Poncjusza Piłata czuć po prostu historyczny patos.

Dla wszystkich fanów rosyjskiej mody lat 30. XX wieku mam złą wiadomość: w spektaklu Siemaszki została ona ograniczona do minimum i jest w tym pewien klucz. Nie sposób nie oprzeć się wrażeniu, że dialogi, gesty i w końcu sama gra aktorska jest niejako odzwierciedleniem ich ubioru. Mówiąc w skrócie symbolizuje daną interpretacje osobowości.

Pozwolę sobie ponownie nawiązać do podziału spektaklu na dwie części. Wrażenia jakie pozostawia po sobie pierwsza część są niebywale barwne i żywe, zresztą źródłem tych odczuć jest w głównej mierze kreacja Wolanda, granego gościnnie przez Krzysztofa Boczkowskiego, na co dzień występującego we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Możemy zatem stwierdzić śmiało, że na rzeszowskiej scenie pojawia się prawdziwy szatan, z całą swoją złowrogą chytrością i magnetycznym uśmiechem. Towarzyszy mu świta, w której mimowolnie wyczuwamy pewną więź, która istnieje również pomiędzy kreacjami literackimi Bułhakowa.

W drugiej części scena w głównej mierze należała do „naszej” Małgorzaty i choć dobrze znana rzeszowskiej publiczności Dagny Cipora swoją grą przywołała wiele nostalgicznych westchnień, prezentując bezsprzecznie spójność pomiędzy kreacją sceniczną i literacką, to w dalszej części, kiedy ukazana jest jej relacja z Wolandem, kiedy na scenie pojawia się zupełna nagość, pojawia się również przeświadczenie, że do pełnej swobody niezbędnym może okazać się czas spędzony „w roli”. Nie zmienia to jednak tego, że Małgorzacie należą się owacje na stojąco, chapeau bas!

Rafał Bolanowski

 

Reklama

Komentarze

Pozostałe wiadomości

Aktualności

Godzinowa rozpiska koncertów na Rzeszowskich KultURaliach

Poznaliśmy godzinową rozpiskę koncertów podczas tegorocznych Rzeszowskich KultURaliów. Sprawdźcie, o której rozpoczną się występy Waszych ulubionych artystów.

Aktualności

Rzeszów świętuje 20. Noc Muzeów. Zobacz, co przygotowały miejskie instytucje [PROGRAM]

W sobotni wieczór osiemnaście instytucji otworzy swoje drzwi po godzinach — od muzeów i galerii po teatr, bibliotekę i dom kultury. To jubileuszowa edycja wydarzenia, które od 2006 roku stało się jednym...

Aktualności

Bieszczadzki klimat w sercu Rzeszowa. W weekend wyjątkowy festiwal [PROGRAM]

15 i 16 maja 2026 r. w sercu stolicy Podkarpacia będziecie mogli poczuć bieszczadzki klimat. Rzeszów na dwa dni stanie się Bramą Karpat.

Aktualności

Oto Złota Piętnastka finalistów tegorocznej edycji „Carpathia Festival”

Jury kwalifikacyjne wyłoniło Złotą Piętnastkę finalistów, którzy powalczą o Grand Prix w tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Piosenki „Carpathia Festival”. W tym roku do festiwalu napłynęła rekordowa liczba zgłoszeń, z 10 krajów świata.

Aktualności

Chivas i Eryk Moczko zamykają line-up Rzeszowskich KultURaliów

Organizatorzy Rzeszowskich KultURaliów odkrywają kolejne i zarazem ostatnie karty tegorocznego line-upu. Do wcześniej ogłoszonych artystów dołączają: Chivas i Eryk Moczko. Nowi wykonawcy

Aktualności

Rowerowa impreza na rzeszowskim Rynku z koncertem Natalii Nykiel

Bezpłatne konsultacje lekarskie, warsztaty rowerowe, pokazy pierwszej pomocy, a na finał koncert Natalii Nykiel — tak będzie wyglądało plenerowe wydarzenie realizowane w ramach ogólnopolskiego programu Rowerowa Polska PZU. Wstęp wolny.

Aktualności

Wybitny plakacista w Rzeszowie. Lex Drewinski na zakończenie Biennale Plakatu Muzycznego

12 maja w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania odbędzie się spotkanie z jednym z najwybitniejszych polskich plakacistów — profesorem Lexem Drewinskim. Wydarzenie będzie zwieńczeniem I Międzynarodowego Biennale Plakatu Muzycznego.

Aktualności

Pierwsza w tym roku plenerowa potańcówka dla seniorów

Już w najbliższą sobotę, część rzeszowskich Bulwarów zamieni się w taneczny parkiet. Po raz pierwszy w tym roku odbędzie się impreza taneczna dla starszych mieszkańców miasta.

Reklama