Rzeszów - Czwartek, 30.04.2026
Reklama

Mistrz i Małgorzata [RECENZJA]

Dodano: 05.04.2019 r. / Rafał

Gdyby tak muzyka mogła zostać idealnie odzwierciedlona słowami, muzyczny motyw przewodni spektaklu Cezarego Ibera, jego transowe brzmienie pobudzające ostrością jest dopełnieniem tego co zobaczą widzowie, kiedy po raz pierwszy przed ich oczami stanie świta Wolanda.

Zanim jednak w pełni zabrniemy do świata nadrealizmu Bułhakowa i skradzionej głowy Berlioza, na kilka krótkich chwil zatrzymajmy się przy aranżacji sceny. Cechuje ją przede wszystkim dynamizm i symbolika o dość wystudzonym wydźwięku, co w przełożeniu na całokształt przedstawienia pozostawia dużą dozę swobody działającej z korzyścią na doznania odbiorcy. Opisywany zabieg może wynikać w głównej mierze z mnogości poruszanych wątków, ale o tym później.

Na deskach „Siemaszki”  pojawia się konstrukcja przypominająca szklaną wystawę. Została ona umieszczona na końcu sceny i służy jako tymczasowy dom tytułowego Mistrza, co w połączeniu z odpowiednio prowadzonym światłem staje się dla publiczności sferą, po części wyjętą z pozostałej części sceny, bezsprzecznie dodając do całej historii sentymentalną nutę utraconej przeszłości, która notabene zostaje uzupełniona aktorstwem i tonem głosu Adama Mężyka.

Czas przejść do zasadniczej części całej opowieści. Arcydzieło Michaiła Bułhakowa cechuje mnogość wątków i symboli, pod tym względem „Mistrz i Małgorzata” w interpretacji Ibera nie ustępuje pola pierwowzorowi. Reżyser sumiennie przywołuje znaczną część wątków w sposób zhermetyzowany, pozwalając poznać smak każdego z nich i robi to na tyle hipnotyzująco, że nie sposób nie odnieść wrażenia zaginanej czasoprzestrzeni, bo choć całość trwa ponad trzy godziny, to i tak czas przecieka przez palce, a sam spektakl ani na moment nie traci pierwotnej esencji, skupiającej uwagę widza.

Co należy wyraźnie zaznaczyć, to fakt że mamy do czynienia zarówno z wątkiem moskiewskim, który dzieli spektakl na dwie części: pierwsza poświęcona perypetią Wolanda i druga skupiająca w sobie szczegółowo wątek miłosny Mistrza i Małgorzaty oraz wątek jerozolimski przedstawiający historie „graną” przez lalki. W trakcie scenicznej żonglerki wątkami, klimat każdej z nich wyróżnia się wyraziście, kiedy na scenie pojawia się Woland, natychmiastowo pojawia się swego rodzaju nadnaturalne szaleństwo, gdy mowa o Mistrzu i Małgorzacie dopada nas realizm i tęsknotę, a w przypadku Poncjusza Piłata czuć po prostu historyczny patos.

Dla wszystkich fanów rosyjskiej mody lat 30. XX wieku mam złą wiadomość: w spektaklu Siemaszki została ona ograniczona do minimum i jest w tym pewien klucz. Nie sposób nie oprzeć się wrażeniu, że dialogi, gesty i w końcu sama gra aktorska jest niejako odzwierciedleniem ich ubioru. Mówiąc w skrócie symbolizuje daną interpretacje osobowości.

Pozwolę sobie ponownie nawiązać do podziału spektaklu na dwie części. Wrażenia jakie pozostawia po sobie pierwsza część są niebywale barwne i żywe, zresztą źródłem tych odczuć jest w głównej mierze kreacja Wolanda, granego gościnnie przez Krzysztofa Boczkowskiego, na co dzień występującego we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Możemy zatem stwierdzić śmiało, że na rzeszowskiej scenie pojawia się prawdziwy szatan, z całą swoją złowrogą chytrością i magnetycznym uśmiechem. Towarzyszy mu świta, w której mimowolnie wyczuwamy pewną więź, która istnieje również pomiędzy kreacjami literackimi Bułhakowa.

W drugiej części scena w głównej mierze należała do „naszej” Małgorzaty i choć dobrze znana rzeszowskiej publiczności Dagny Cipora swoją grą przywołała wiele nostalgicznych westchnień, prezentując bezsprzecznie spójność pomiędzy kreacją sceniczną i literacką, to w dalszej części, kiedy ukazana jest jej relacja z Wolandem, kiedy na scenie pojawia się zupełna nagość, pojawia się również przeświadczenie, że do pełnej swobody niezbędnym może okazać się czas spędzony „w roli”. Nie zmienia to jednak tego, że Małgorzacie należą się owacje na stojąco, chapeau bas!

Rafał Bolanowski

 

Reklama

Komentarze

Pozostałe wiadomości

Aktualności

Powiększa się line-up Rzeszowskich KultURaliów

Organizatorzy Rzeszowskich KultURaliów ogłaszają kolejnych artystów, którzy dołączają do tegorocznego line-upu. Na scenie pojawią się Michał Szczygieł oraz Waima – reprezentanci młodego pokolenia polskiej sceny muzycznej.

Aktualności

Spektakl teatru Maska nagrodzony na międzynarodowym festiwalu

Spektakl rzeszowskiego teatru lalek „Maska” został uhonorowany dwiema nagrodami na zakończonym kilka dni temu IV Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalek "Klasyka Od-Nowa" w Będzinie.

Aktualności

WDK w Rzeszowie zapowiada wyjątkowy koncert pełen zabawy na Dzień Dziecka

31 maja 2026 roku o godz. 17:00 w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie odbędzie się koncert rodzinny „Paplajki na Dzień Dziecka”. Wydarzenie skierowane jest do najmłodszych oraz ich opiekunów i łączy elementy...

Aktualności

Young Leosia dołącza do line-upu Rzeszowskich Kulturaliów

Organizatorzy Rzeszowskich KultURaliów odsłaniają kolejne elementy tegorocznego line-upu. Do wcześniej ogłoszonych wykonawców dołącza Young Leosia – jedna z najgłośniejszych postaci młodej sceny rapowej w Polsce.

Aktualności

45-lecie RSC. Zespół wraca na scenę i zagra swoje hity w zupełnie nowych aranżacjach

Z okazji jubileuszu 45-lecia działalności artystycznej, rzeszowska legenda polskiego rocka – zespół RSC - przygotował dla swoich fanów niezwykłe wydarzenie. Po latach przerwy formacja powraca na scenę z koncertem symfonicznym, którego realizacja...

Aktualności

Cztery horrory w jedną noc. Nocny maraton filmowy w Heliosie

Kino Helios organizuje całonocny maraton horrorów. Wydarzenie odbędzie się w nocy z 17 na 18 kwietnia 2026 roku — pokazy rozpoczną się o godz. 23.00 i potrwają do około godz. 6.50 rano.

Aktualności

Łydka Grubasa dołącza do line-upu Rzeszowskich KultURaliów 2026

Organizatorzy Rzeszowskich KultURaliów odkrywają kolejne karty. Do wcześniej ogłoszonych artystów dołącza Łydka Grubasa – jeden z najbardziej charakterystycznych zespołów na polskiej scenie rockowej. Grupa wystąpi 22 maja, pierwszego dnia festiwalu.

Aktualności

„Zemsta Nietoperza” - szampański spektakl w trzech aktach zagości w Rzeszowie już 25 kwietnia

Agencja Artystyczna MUZA zaprasza na głośną operetkę w wykonaniu Teatru Muzycznego Castello. Arcydzieło gatunku! W tej operetce zdarzyć się może absolutnie wszystko.

Reklama